Szkoła specjalna, czyli jaka szkoła?

szkoła specjalna

www.sxc.hu

Szkoła specjalna. To brzmi nierzadko jak wyrok. Mogłoby zaś brzmieć zupełnie inaczej. Wszak komisja specjalna to komisja wyjątkowa, ekstraordynaryjna, lepsza…
Edukacja niepełnosprawnych ma na sobie takie piętno, że trudno już o zwyczajne traktowanie słów ?szkoła specjalna?.
Tymczasem szkoła specjalna to przecież coś zupełnie wyjątkowego. Szkoła specjalna to przecież miejsce, gdzie można liczyć na to, że i rehabilitacja dzieci i nawet hipoterapia może mieć miejsce. Nie mówiąc już o tym, że dobra szkoła specjalna musi mieć basen i inne sale służące rozwojowi dzieci, które mają kłopoty z samodzielnym poruszaniem się.
Rehabilitacja dzieci w takiej szkole też powinna być na specjalistycznym poziomie. Nie chodzi przecież tylko o to, by mieć coś w ofercie, czego nie ma zwykła szkoła, a ma szkoła specjalna. To byłoby nieuczciwe.
Chodzi w równej mierze o to, by wiele rzeczy było dostępnych w szkole, na miejscu, co o to, by były to rzeczy na najwyższym poziomie. Jeśli hipoterapia to nie na jakichś kucykach, a hucułach. Jeśli basen, to z drabinkami, łagodnym zejściem do wody i pompami. Z ciepłą wodą koniecznie. I całą infrastrukturą, jak choćby przebieralniami dopasowanymi rozmiarem i dopasowanymi przez poręcze i ławeczki do osób, które muszą korzystać z wózka inwalidzkiego.
Szkoła specjalna powinna się mieścić także w ładnym miejscu, nie powinno się skazywać dzieci na estetyczne koszmarki. I oczywiście miejsca parkingowe ? muszą być w dostatecznej ilości, by rodzice byli w stanie zaparkować, a nie szukać miejsca kilka ulic dalej.

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.

Dodaj komentarz