Tag-Archive for » psychoterapia «

Psychoterapeuta – poważny zawód

Bardzo wiele osób myli określenia psychoterapeuta i psycholog. To zadziwiająco często występujący błąd, a przecież różnica jest widoczna gołym okiem i banalna do zrozumienia. W najłatwiejszym skrócie, psychoterapeuta to człowiek, który praktykuje techniki psychoterapeutyczne, by pomóc osobom, którzy mają trudności psychiczne. Pomaga on w lepszym poznaniu siebie, samorozwoju i zrozumieniu własnych emocji oraz nastrojów. Samo określenie utworzono od greckich wyrazów ?therapein?, co znaczy leczyć i ?psyche? oznaczającego duszę. Według prawa polskiego  psychoterapią mogą trudnić się wyłącznie jednostki posiadające do tego stosowne dyplomy. Ktoś trudniący się taką praktyką ma za cel polepszyć umiejętność samokontroli leczonego, ułatwić mu radzenie sobie z lękami oraz stresem, nauczyć go umiejętności tworzenia relacji i podwyższyć samoocenę. Niejednokrotnie psychoterapeuta oferuje pomoc, której nie da się otrzymać w innym miejscu. Psychoterapia odbywa się  przeważnie w pod postacią regularnych, prywatnych spotkań, tak zwanych sesji. Dobrze wiadomo, że zawodu tego nie może wykonywać każdy człowiek. Nieodzowna jest zdolność zaangażowania się w problemy klienta, zdolność uważnego słuchania i nawiązanie ścisłej więzi, lecz z drugiej strony trzeba zachować zdolność obiektywnego analizowania i profesjonalny dystans. Jest to praca wymagająca i odpowiedzialna nic zaskakującego, że koszty sesji bywają wysokie. Trzeba jednak wydać te pieniądze, gdy chodzi o nasze zdrowie psychiczne.

Psychoterapia

Gadają dwie przyszłe psycholożki, Mariola i Ania. Jedna z nich podjęła psychoterapię. Chce się uwolnić od demonów przeszłości. Poza tym słyszała, że każdy kompetentny psychoterapeuta, którym ona  chce zostać wkrótce, musi przejść własną psychoterapię. – Przyda ci się ta psychoterapia – rzecze Mariola i uśmiecha się łagodnie do koleżanki. – Wiem, ubóstwiam, swoją terapeutkę, jest świetna. Umie określić pewne zależności w moim życiu, które uprzykrzają mi funkcjonowanie. Wiem po takim spotkaniu, co w trawie piszczy. Psychoterapia to miód na moje uszy. Można tak mówić? – stwierdza Ania. – Raczej miód na moje serce, chyba…- No w takim wypadku psychoterapia to miód na moje uszy nie serce. Słyszę od niej bowiem wiele miłych rzeczy. Twierdzi, że jestem mądra. Bez przerwy to powtarza. Jak mantrę. To mi daje pewność siebie. To poprawia moje niskie mniemanie o sobie. Moje uszy klaszczą z radości!- Ty masz niskie poczucie wartości? – dziwi się Mariola, gdyż z jej obserwacji wychodzi, że Anna sprawnie działa w społeczeństwie. – Ano. Mój stary chlał, jak byłam mała i to spowodowało, iż ja źle o sobie myślałam i jeszcze czasem źle myślę. To jak chwast. To negatywne postrzeganie siebie. Pełno jeszcze roboty będę musiała włożyć w siebie, aby postrzegać jak zdrowy człowiek. Lecz mam siłę, by zadbać o siebie. O swoje dobre mniemanie o sobie. – Ile cię kosztuje taka psychoterapia? – pyta na koniec konwersacji Mariola, rozważając, czy nie pójść śladem przyjaciółki. Ona też ma parę kłopotów do omówienia z terapeutką. Moja psycholożka bierze 80 złotych od godziny. Zdaje mi się, iż to mało wobec cudów, jakie mają na niej miejsce…